Mydlarnia Józefy

Mydło naturalne, czyli jak zadbać o swoją skórę nie wydając majątku na kosmetyki?

Mydło naturalne ma szczególne właściwości, pod warunkiem, że nie zawiera żadnych sztucznych dodatków które często naruszają warstwę lipidową naszej skóry. Mydło sodowe w kostce, dzięki kilkuprocentowemu przetłuszczeniu, myje i dodatkowo pielęgnuje skórę. Nie jest prawdą że takie mydło powoduje wysuszenie skóry. Pomimo że ma ono lekko podwyższone PH, to nie jest ono wyższe nić 7-8 w skali od 0-10. Nasza skóra różne PH w zależności od miejsca, np skóra twarzy ma niższe ph niż skóra w pachwinach. Środowisko kwaśne jest pożytkiem dla rozwoju bakterii i drobnoustrojów, dlatego dobrze jest myć skórę mydłem lekko zasadowym, po to aby wymywać skuteczniej myć. Nie martwmy się jednak o naszą barierę lipidową, bo lekko podwyższona kwasowość jej nie narusza, a przetłuszczenie w mydle stanowi naturalny środek nawilżający i odżywiający. Po umyciu takim mydełkiem nasza skóra nie będzie napięta, a swoje naturalne PH odzyskuje po kilku chwilach.

Długotrwałe stosowanie mydła naturalnego, wykonanego z dobrych surowców, jak na przykład z masłem shea czy olejem migdałowym, sprawia że nasza skóra zaczyna odzyskiwać swoją naturalną równowagę. Nie wymaga już tak często dodatkowego nawilżania, jest miękka i odżywiona. I na pewno zdrowsza, bo mamy kontrolę nad tym co w takim mydle siedzi. Nie ufam barwnikom, i minie chyba jeszcze sporo czasu zanim się przekonam.  Może znajdę taki naturalny którego użycie będzie miało sens. Na pewno barwniki stanowią jedynie o walorach estetycznych, i jest to do pewnego stopnia kwestia gustu. Bo przecież mydło naturalne, nie poprawiane żadnym CI…. też ma barwę 🙂 Podobnie się mają sprawy związane z aromatami. To że kosmetyk obłędnie pachnie po otwarciu buteleczki (oby była szklana) nie świadczy o niczym, oprócz tego że obłędnie pachnie. I nic to dla nas nie znaczy, bo zapach absolutnie nie podnosi walorów pielęgnacyjnych, a jeżeli jest sztuczny to może wręcz szkodzić.

I na koniec, gdzie ta obietnica zaoszczędzonych milionów? Dla przeciętnego zjadacza chleba oznacza to jakieś kilkadziesiąt mniej butelek z plastiku. Łatwo policzyć ile to może być, bo ceny płynów do mycia są bardzo różne, trudno tu nawet mówić o jakiejś średniej. Ale na pewno nie jest to mało. A jakość? Chwytliwe hasła na etykiecie nie raz nijak się mają do rzeczywistej wartości produktu. Wystarczy dodać śladową ilość masła shea aby określać produkt że, zawiera masło shea! a jakże! 

A co się tyczy wydajności, to 120 gramowa kostka o dobrej konsystencji (nie za miękka i nie za twarda) wystarcza na kilka tygodni używania przez pojedynczego osobnika. Zbadałam to na własnej skórze.  Po pierwszym roku mycia ciala tylko mydłem naturalnym, zauważyłam, że nie zauważyłam że nie mam już w łazience żadnego balsamu, ani nawet kremu do twarzy. To jest dopiero oszczędność, bo nie dość że moja skóra wygląda dobrze, jest miękka, przyjemna w dotyku, to jeszcze jakie to cudowne uczucie, że nie potrzebuję już tych wszystkich plastikowych butelek! Jedynym, moim ulubionym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji jest olejek relaksacyjny z nutą lawendy, który kocham za zapach, konsystencję i używam w różny sposób. A to kropla na twarz, a to do demakijażu. Lubię czasem posmarować nim nogi po goleniu, lub ramiona, czuję wtedy ten otulający, słodki zapach lawendy. I tyle. Dwa kosmetyki zamiast dwudziestu.

Mogę zatem z czystym 🙂 sumieniem twierdzić że codzienna pielęgnacja mydłem podczas kąpieli to najprostszy, najtańszy i najbardziej dostępny sposób na to aby Twoja skora była zdrowa. Abyś czuł, czuła się w niej dobrze.

mydlo naturalne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X